Mapa polskich meteorytów

W kolekcji jest 14 polskich meteorytów (z 10 lokalizacji).

Tartak
14 maja 2014 roku meteoryt Tartak został zarejestrowany w Meteoritical Bulletin, jako 22 polski meteoryt. W marcu 2013 roku na portalu aukcyjnym Allegro (nr aukcji 3129450563) pojawiła się oferta sprzedaży meteorytu żelaznego znalezionego, jak podawał sprzedawca, w 2008 roku w okolicach jeziora Pietronajć – okaz wg sprzedawcy został sprzedany[3]. Był to duży (po oczyszczeniu 7,596 kg[4]) mocno zwietrzały okaz meteorytu żelaznego (na wytrawionym małym przekroju widać było charakterystyczne figury Widmanstättena).



Sołtmany
30 kwietnia o godzinie 06:03 meteoryt spadł na zabudowania gospodarcze we wsi Sołtmany niedaleko Giżycka. Piękny lekko orientowany okaz przebił eternit, wybił dziurę w deskach dachu i z wielkim impetem częściowo roztrzaskał się na betonowym schodku.

„(…)W sobotę rano siedziałam z synem w kuchni. Kilka minut po szóstej usłyszeliśmy głośny świst, a chwilę później straszny huk. Wybiegliśmy na zewnątrz, ale na podwórzu nic się nie działo, dopiero po chwili zobaczyliśmy dziurę w dachu, potem ten kamień.(…)”
Sołtmany Sołtmany






Zakłodzie
Znaleziony został w 1998 roku na Roztoczu (na poboczu lessowej drogi gruntowej) jako jeden kamień o wadze 8,68 kg. Szczęśliwym znalazcą jest kolekcjoner minerałów, skamieniałości i meteorytów – Stanisław Jachymek z Guciowa. Jest to meteoryt kamienny, typ – prawdopodobnie unikalny aubryt anomalny. (źródło: internet)
Zakłodzie Zakłodzie






Wilkanówko
Spadł 22 marca 1841r. o godz. 15:30 w okolicy miejscowości Wilkanówko w pobliżu Zielonej Góry. Spadły dwa odłamy o łącznej wadze około 1 kg, świadkami zjawiska byli miejscowi rolnicy pracujący w polu. Usłyszeli oni trzy silne grzmoty podobne do wystrzałów armatnich, bezpośrednio potem dał się słyszeć głośny, narastający gwizd i coś ciężkiego upadło na ziemię. Mieszkańcy wsi idąc w kierunku źródła dźwięku odnaleźli miejsce spadku – na głębokości pół stopy spoczywał meteoryt. Dźwięki towarzyszące upadkowi meteorytu było słychać również w okolicznych miejscowościach – Żaganiu, Sulechowie, Nowej Soli. Główna masa meteorytu znajduje się obecnie w Berlinie. W Polsce meteoryt ten można zobaczyć we Wrocławiu w Muzeum Mineralogicznym. Wilkanówko to meteoryt kamienny chondryt H4. (źródło: „Meteoryty Polski” J. Pokrzywnicki)
WilkanówkoWilkanówko






Grzempy
Spadł prawdopodobnie 3 września 1910r. około godz. 15 we wsi Grzempy, położonej około 9 km od miasta Czarnkowa, niedaleko Poznania. Świadkiem spadku był miejscowy rolnik, który ujrzał kulę ognistą spadającą na ziemię. Kula odcięła kilka gałęzi z pobliskiego drzewa i ugrzęzła w polu. Jednocześnie dał się słyszeć gwałtowny, podobny do grzmotu łoskot. Wspomniany rolnik wydobył z ziemi meteoryt wielkości pięści o wadze 690 g. Był tak gorący, że nie dawał się utrzymać w ręku. Okaz był pokryty otoczką opalenizny i widać było, że rozpadł się na części podczas przelotu przez atmosferę lub przy upadku na pole, pozostałych odłamków nie udało się odnaleźć. Obecnie meteoryt znajduje się w zbiorach PAN w Warszawie. Grzempy to meteoryt kamienny – chondryt oliwinowo-bronzytowy. (źródło: „Meteoryty Polski” J. Pokrzywnicki)
GrzempachGrzempach






Pułtusk (okaz całkowity oraz płytka)
30 stycznia 1868 r. około godziny 19, pojawiła się nad Warszawą ognista kula jaśniejsza niż Księżyc w pierwszej kwadrze. Przeleciała z zachodu na wschód ciągnąc za sobą białawy, zakrzywiony ogon. Przelot bolidu obserwowano w całej Polsce m.in. we Wrocławiu, Gdańsku, Królewcu, Krakowie i Lwowie. Mieszkańcy Pułtuska widzieli, jak kula ognista powiększała się i jaśniała, w końcu zgasła i usłyszano potężną, przewlekłą detonację, zakończoną serią odgłosów przypominających wystrzały karabinowe lub werble. Mieszkańcy wsi Rowy słyszeli nawet świst spadających kamieni oraz odgłosy uderzeń o ziemię i lód na rzece. Rano znaleziono wiele czarnych kamieni leżących na śniegu. Zebrano kilka tysięcy meteorytów, ale ocenia się, że spadło ich około 70 tys. Był to największy w historii deszcz meteorytów kamiennych tzw. chondytów zwyczajnych. („Wiedza i Życie” 4/95)
Pułtusk Pułtusk





Pułtusk Pułtusk





Pułtusk Pułtusk






Baszkówka
Spadek nastąpił w dniu 25 sierpnia 1994 roku we wsi Baszkówka koło Głoskowa, 23 km od Warszawy. Jest to przepiękny okaz tzw. orientowanego meteorytu, który podczas spadania nie koziołkował. Pod wpływem działania powietrza przybrał charakterystyczny kształt silnie spłaszczonego stożka. Jego przednia strona pokryta jest głębokimi wyżłobieniami rozchodzącymi się promieniście. Tylna strona pokryta jest matowo czarną skorupą. Pod względem budowy jest to dość typowy chondryt zwyczajny typu L, podtyp petrologiczny 5 – silnie zmetamorfizowany. Doskonale widoczne są chondry pomimo dużego przeobrażenia ciasta skalnego. (źródło: http://astro.ia.uz.zgora.pl/~simkoz/meteoryt)
Baszkówka Baszkówka






Białystok
Deszcz meteorytów spadł we wsi Fasty 5 października 1827 roku przed południem. Mieszkańcy usłyszeli potężną eksplozję, po której nastąpiły trzaski, jakby strzelano z karabinów, a potem świst i uderzenia o ziemię. Zebrano czarne kamienie w miejscach gdzie wcześniej unosił się pył. Wiele okazów trafiło w błota i rzekę Supraśl. Do dzisiaj zachowało się niewiele z nich, głównie w kolekcjach zagranicznych. W Polsce znajduje się zaledwie kilka okruchów o łącznej masie około 4 g (Muzeum Ziemi w Warszawie). Białystok jest meteorytem kamiennym należącym do typu achondrytów howardytów. Tego typu meteoryty przypominają ziemskie skały magmowe, takie jak bazalt, choć zwykle są jaśniejsze i bardziej kruche. Uważa się obecnie, że meteoryty takie jak Białystok przylatują do nas z powierzchni planetoidy Westa. Zderzenia z innymi planetoidami lub ich fragmentami odłupały wiele bloków skalnych z powierzchni Westy. Niektóre z nich czasem docierają do Ziemi. („Wiedza i Życie” 4/95)







Łowicz
W nocy z 11 na 12 marca 1935 r. deszcz meteorytów żelazno-kamiennych spadł na kilka wsi leżących nieco na południe od Łowicza. Pierwszy okaz znaleziono we wsi Krępa. Była to bryła o średnicy ponad 20 cm i masie 10 kg. W Krępie spadły największe okazy meteorytów. Mniejsze znaleziono we wsiach Reczyca i Wrzeczko, a najmniejsze w Łagowie i Seligowie. Wszytkie pokrywała czarna skorupa materii, która stopiła się podczas przelotu przez atmosferę i zakrzepła na powierzchni. W sumie udało się zebrać ponad 60 okazów o łącznej masie 60 kg. Łowicz jest meteorytem żelazno-kamiennym tzw.mezosyderytem, składającym się z wymieszanych ze sobą okruchów krzemianów i metalicznego żelaza z niklem. („Wiedza i Życie” 4/95)







Morasko (Dwa okazy całkowite oraz płytka)
W roku 1914 podczas budowy umocnień wojskowych w Morasku pod Poznaniem wydobyto z ziemi kawał żelaza – meteoryt o masie 77,5 kg. Jego powierzchnię pokrywała rdza, ale widoczne były na niej charakterystyczne dla meteorytów zagłębienia zwane regmagliptami. Kolejne okazy pochodzą z lat 1936, 1956, 1992, 1995 oraz 1999. Oznacza to, że w okolicach Moraska spadł deszcz meteorytów, ale data tego spadku nie jest znana. Po przebadaniu okazało się, że jest to meteoryt żelazny tzw. oktaedryt gruboziarnisty. Składa się z kryształów żelaza z domieszką niespełna 7% niklu. Naukowcy są zdania, że meteoryty tego typu pochodzą z planetek, które nie stopiły się całkowicie, lecz tylko w niektórych miejscach i na krótko. Ich metal jest więc zanieczyszczony różnymi dodatkami : siarczkiem żelaza, fosforkiem żelaza i niklu oraz czystym węglem w postaci grafitu. („Wiedza i Życie” 4/95)
Morasko Morasko





Morasko Morasko





Morasko Morasko